Weryfikacja podatności z dowodem możliwości wykorzystania, dekompilacja plików binarnych bez kodu źródłowego i kontrola ram komunikacji firmowej — bez tego, by pliki binarne, ustalenia czy poczta opuściły Państwa sieć.
Model językowy w analizie bezpieczeństwa halucynuje w sposób gorszy niż milczenie: zmyślona podatność pochłania dzień pracy zespołu, przeoczona przekreśla audyt. Dlatego w AE model nigdy nie zwraca się bezpośrednio do użytkownika.
Deasembler, analiza statyczna, sygnatury, wykonanie symboliczne, kontrola osiągalności. Deterministyczna, szybka i wytłumaczalna — ale krucha i o słabej wykrywalności nieznanych wzorców.
Uogólnia, nazywa, odtwarza zamysł kodu i zależności, których heurystyka nie widzi. Jego twierdzenia są jednak same w sobie nieweryfikowalne.
Rekompilacja i porównanie semantyki, uruchomienie dowodu w izolowanym środowisku testowym, weryfikowalny fakt z DNS i ewidencji. Deterministycznie rozstrzyga, czy hipoteza się broni.
Narzędzie, które nie ma jak powiedzieć „nie wiem”, kłamie. Trzeci stan jest więc zamierzonym elementem projektu, a nie luką.
Wyrocznia przeszła i istnieje dowód — rekompilat zachowuje się identycznie, dowód faktycznie wykonał się w środowisku testowym, fakt zgadza się z ewidencją. Wynik nadaje się jako materiał dowodowy do audytu.
Wyrocznia wykazała, że ustalenie nie jest zasadne — podatny kod jest nieosiągalny, wersja się nie zgadza, konfiguracja wyklucza problem. Fałszywie dodatnie ustalenie zamyka się z uzasadnieniem.
Wyrocznia nie doszła do rozstrzygnięcia. Ustalenie trafia do człowieka wraz z tym, co udało się ustalić i gdzie analiza napotkała przeszkodę. Żadnych cichych wniosków, żadnego uzupełniania domysłem.
Każdy silnik opiera się na tej samej trójce — heurystyka, hipoteza, weryfikacja. Różnią się danymi wejściowymi i tym, co pełni rolę wyroczni.
Ustalenie ze skanu lub testu penetracyjnego przechodzi kontrolę wersji, konfiguracji i osiągalności; model proponuje ścieżkę wykorzystania i dowód; ten uruchamia się w izolowanym środowisku na klonie celu. Wynikiem nie jest punktacja, lecz dowód albo obalenie — oraz przeliczone ryzyko szczątkowe.
Plik binarny bez kodu źródłowego — oprogramowanie układowe dostawcy, komponent starszej generacji, podejrzany plik wykonywalny. Model odtwarza nazwy, typy i zamysł funkcji, wyrocznia wynik rekompiluje i porównuje z oryginałem. W wyniku zaznaczono, co jest zweryfikowane, a co szacunkiem.
Inwentaryzacja kanałów, kontrola tego, co przychodzi, i tego, co wychodzi. Oszustwo na zmianę danych do płatności, łudząco podobne domeny partnerów, załączniki detonowane w środowisku testowym, dane wychodzące niezatwierdzonym kanałem. Szczegółowo poniżej →
Co poprawka dostawcy faktycznie naprawia i czy nas to dotyczy. Różnica binarna przed i po, zestawiona z Państwa wykazem komponentów. Odpowiedź na pytanie, które przy każdym biuletynie kosztuje godziny — musimy aktualizować natychmiast, czy nas to nie dotyczy.
Pierwszy poziom segregacji alertów bezpieczeństwa z tym samym harnessem. Twierdzenie o alercie musi zgadzać się z niezależnym źródłem telemetrii, w przeciwnym razie zostaje oznaczone jako niewykazane i trafia do analityka wraz z ustalonym kontekstem.
Kontrola własnego kodu wobec Państwa konwencji i Państwa bibliotek, a nie wobec ogólnego wzorca. Ustalenie obowiązuje dopiero wtedy, gdy istnieje do niego przypadek testowy odtwarzający błąd.
Przełożenie ustalenia technicznego na język ustawy o cyberbezpieczeństwie i przepisów wykonawczych, wraz z uzupełnieniem deklaracji stosowania i analizy ryzyka. Inżynier nie pisze dokumentacji, tylko ją sprawdza.
Komunikacja to największa i najgorzej zmapowana powierzchnia ataku w firmie — i jedyny kanał, który codziennie przekracza granicę organizacji w obie strony. AE-COMM obsługuje go na trzech poziomach.
Kontrola komunikacji pracowników ma twarde granice — ochrona danych osobowych, prywatność komunikacji elektronicznej, prawo pracy oraz orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jeśli tych ograniczeń nie wbuduje się w narzędzie, naraża ono administratora na sankcję. W AE-COMM nie da się ich zatem wyłączyć:
Model jest częścią wymienną. Tym, co czyni z niego użyteczne narzędzie, jest otoczka klasyfikatorów przed nim i za nim — oraz bramka, przez którą żadna zmiana nie przechodzi bez oceny.
Rozstrzyga, czy zadanie w ogóle należy do AE i do którego silnika. Zapobiega przekształceniu narzędzia w uniwersalny czat nad danymi firmy.
Klucze, hasła i dane osobowe są usuwane, zanim wejście trafi do modelu. Wejściem są zrzuty pamięci, dzienniki i konfiguracje — materiał pełen danych wrażliwych.
Wejścia AE kontroluje napastnik — ciągi w złośliwym oprogramowaniu, wiersze dziennika, treść wiadomości. Próbę umieszczenia w nich instrukcji dla modelu trzeba przechwycić, zanim model ją zobaczy.
Szacuje koszt i dzieli zadanie albo je odrzuca. Moc obliczeniowa jest zasobem skończonym: planuje się ją, nie wydaje.
Każde twierdzenie musi wskazywać konkretne miejsce — przesunięcie w pliku binarnym, wiersz kodu, wpis w ewidencji. Twierdzenie bez zakotwiczenia zostaje odrzucone.
Wychwytuje przejście z „możliwe” na „potwierdzone” bez tego, by wyrocznia w ogóle się uruchomiła. To najczęstszy sposób, w jaki narzędzia AI kłamią.
Punktacja modelu jest przeliczana na pewność skalibrowaną wobec rzeczywistej trafności historycznej. Żadnych „97 %” wyjętych z modelu.
To samo zadanie wykonuje się niezależnie kilkakrotnie. Rozbieżność między przebiegami oznacza eskalację do człowieka, a nie uśrednienie wyniku.
Zmiana klasyfikatora ani modelu nie trafia na produkcję bez przebiegu na zbiorze oznaczonym i bez podpisu. Profil zostaje albo podniesiony, albo cofnięty, albo odrzucony.
AE nie jest sprzedawane jako oprogramowanie, które gdzieś Państwo instalują. Przyjeżdża jako zaplombowane urządzenie, zostaje podłączone i działa. Powodem nie jest wygoda, lecz możliwość wykazania — jeśli zestaw składa klient, nie da się poświadczyć, co na nim działa ani czy wagi modelu nie opuściły węzła.
Węzeł obliczeniowy z modelem i węzeł testowy są fizycznie oddzielone, a nie konfiguracyjnie. Oddzielenie konfiguracyjne można znieść przez pomyłkę — a exploit działający obok modelu sięga po wagi i po Państwa dane.
Wykaz komponentów i ich odciski są częścią dokumentu dostawy. Ingerencja w obudowę jest wykrywalna.
Odciski rozruchu są porównywane przy każdym starcie. Niezgodność to zdarzenie, na które się reaguje — a nie ciche kontynuowanie.
Dyski i wagi modelu. Klucze są powiązane ze stanem rozruchu, więc dysk wyjęty z urządzenia jest nieczytelny.
Domyślnie żadnego ruchu wychodzącego poza zabezpieczonym kanałem administracyjnym. W wariancie zamkniętym nawet tego nie ma.
Model, klasyfikatory i oprogramowanie układowe są podpisane i weryfikowane przed wczytaniem. Dla środowiska zamkniętego istnieje odrębny pakiet na nośniku — nigdy „brak aktualizacji”.
To, że aktualizacja rzeczywiście się odbyła, weryfikuje się odciskiem działającej wersji, a nie zgłoszeniem obsługi.
Przy wymianie serwisowej urządzenie jedzie bez dysków — zawierają Państwa dane i model. To element umowy, a nie ustnego uzgodnienia.
Urządzenie jest sprzedawane albo wynajmowane; licencja AE jest z nim powiązana tym samym mechanizmem co licencje wieczyste Praetorixu. Do oferty należy również pobór mocy i zużycie — przy większych seriach jest to pozycja, którą eksploatacja odczuje.
Dla operatorów usług regulowanych i przemysłowych środowisk sterowania. Urządzenie nie ma łączności ze światem; aktualizacje przychodzą jako podpisany pakiet na nośniku i są weryfikowane przed wczytaniem.
Urządzenie działa w Państwa sieci, my zarządzamy nim przez zabezpieczony kanał administracyjny. Każdy egzemplarz ma własne klucze — nic nie jest współdzielone między klientami.
Dla organizacji bez własnego sprzętu. Działa w Państwa środowisku i pod Państwa zarządzaniem tożsamościami; dane pozostają w granicach, które Państwo wyznaczą.
Rdzeń jest obowiązkowy, pozostałe moduły dokupuje się zależnie od tego, co Państwo rozwiązują. Ta sama zasada co przy rdzeniu Praetorixu — płacą Państwo za to, czego naprawdę używają.
Harness klasyfikatorów, profile i ich ocena, ewidencja dowodów, powiązanie z nadzorem. Obowiązkowy element każdej dostawy.
Silnik AE-VER i środowisko testowe do uruchamiania dowodów. Nawiązuje do rejestru podatności w Praetorixie.
Silnik AE-DEC z weryfikacją rekompilacyjną. Do oprogramowania układowego dostawców, komponentów starszej generacji i podejrzanych plików.
Silniki AE-TRIAGE i AE-PATCH. Nawiązują do ciągłego nadzoru i do wykazu komponentów.
Silnik AE-CODE nad własnym kodem organizacji, z odtwarzalnym testem do każdego ustalenia.
Silnik AE-DOC — przeniesienie ustaleń do analizy ryzyka, deklaracji stosowania i materiałów audytowych.
Silnik AE-COMM — inwentaryzacja kanałów, kontrola komunikacji przychodzącej i wychodzącej wraz z oceną skutków i wzorcową dokumentacją.
Nie. Model działa na urządzeniu Praetorix HW u Państwa. Urządzenie domyślnie nie ma żadnej łączności wychodzącej poza zabezpieczonym kanałem administracyjnym — a w wariancie zamkniętym nawet jego. Pliki binarne, kod źródłowy, ustalenia ani poczta nie są nigdzie wysyłane.
Model w AE nigdy nie zwraca się bezpośrednio do użytkownika. Tworzy wyłącznie hipotezy, które musi potwierdzić deterministyczna wyrocznia — rekompilacja, uruchomienie dowodu w środowisku testowym albo weryfikowalny fakt z ewidencji. Twierdzenie bez dowodu nie zostaje wydane. AE nie ma też swobodnego trybu konwersacyjnego ani prawa ingerowania w systemy produkcyjne: proponuje działanie, nie wykonuje go.
Każde ustalenie otrzymuje jeden z trzech stanów — POTWIERDZONE (wyrocznia przeszła, istnieje dowód), OBALONE (wyrocznia wykazała, że ustalenie nie jest zasadne) i NIEWYKAZANE (wyrocznia nie doszła do rozstrzygnięcia, ustalenie trafia do człowieka). Trzeci stan jest zamierzony: narzędzie, które nie ma jak powiedzieć „nie wiem”, kłamie — i właśnie dlatego ustaleniom AI nie można ufać.
Nie. Celem jest wykrywanie ryzyka cybernetycznego, a nie ocena ludzi — narzędzie nie ma funkcji oceny wydajności i jej nie otrzyma. Tryb domyślny przetwarza metadane, nie treść; dostęp do treści wymaga drugiego zatwierdzenia i zostaje zapisany. Komunikacja z pełnomocnikiem prawnym, związkowa oraz dotycząca sygnalizowania nieprawidłowości jest wyłączona technicznie. Częścią wdrożenia są ocena skutków dla ochrony danych i wzorcowa dokumentacja do poinformowania pracowników.
Jeśli zestaw składa klient, nie potrafimy poświadczyć, co na nim działa i jak się uruchamia. Przy urządzeniu dostarczonym cały łańcuch jest możliwy do wykazania — zaplombowany zestaw z odciskami w dokumencie dostawy, mierzony rozruch i szyfrowanie powiązane ze stanem rozruchu. Przy narzędziu bezpieczeństwa to właśnie jest przedmiotem audytu, a nie wydajność.
Praetorix zarządza zgodnością — ewidencją, ryzykami, deklaracją stosowania i materiałami audytowymi. Vigil zapewnia ciągły nadzór. AE jest trzecią warstwą: analizą techniczną, która z ustalenia robi zweryfikowany wniosek. Ustalenia AE zasilają rejestr podatności i analizę ryzyka. Można je wdrożyć również samodzielnie.
Nie i nawet do tego nie dąży. Usuwa rutynę — przesiewanie fałszywych trafień, pierwszą rundę segregacji, przepisywanie ustaleń do dokumentacji — i podaje materiał poparty dowodem. Decyzja pozostaje przy człowieku, a wszystko, czego wyrocznia nie zweryfikowała, zostaje mu wyraźnie przekazane.
Prosimy wypełnić formularz — założymy ewidencjonowane zgłoszenie i w ciągu 24 godzin odezwiemy się z propozycją terminu. Prezentację potrafimy zbudować na Państwa własnym przypadku: ustaleniu ze skanu, pliku binarnym bez kodu źródłowego albo przeglądzie Państwa kanałów komunikacji.